Top 10 piosenek 5 sezonu Studia Accantus


mdabrowski | 25 czerwca 2018 15:26

Od samego początku polski youtube w sferze muzycznej stał w tyle, w porównaniu do reszty świata. Przez wiele lat był Cezik, a potem długo długo nic. W momencie w którym Cezary Nowak zniknął trochę z Youtuba zacząłem się martwić stanem tego rejonu polskiego youtuba. Oczywiście, zaczęły się pojawiać nowe kanały poświęcone muzyce, takie jak Chwytak, Na pełnej czy Letni Chamski Podryw. I nie zrozumcie mnie źle, to są bardzo dobre kanały. Mój problem polega na tym, że wszystkie one polegają na piosenkach-parodiach. I jasne, są to wysokiej jakości piosenki, z napracowaniem oraz dużym talentem. Brakowało mi jednak czegoś takiego co tworzyć Cezik, albo co widzieć mogłem na zagranicznych kanałach. O materiały oparte o normalną muzykę, prawdziwe piosenki. O świetne covery, czy nietuzinkowe aranżacje (jak np. TenSecondSongs i jego seria piosenek z 20 stylach, którą do Polski powoli przynozi Dezy, znaczy także jako masterczułek). Dlatego też olbrzymim odkryciem, było dla mnie po raz pierwszy trafienie na kanał Studia Accantus.

Małe sprostowanie. Pomijam tutaj kanały profesjonalnych studiów muzycznych, takie jak ProstoTV, AsfaltRecord czy kanały podpięte pod Vevo. Mówię tutaj o prawdziwie "youtubowych" inicjatywach, ludzi prywatnych chcących się podzielić ze światem swoją zajawką.

Studio Accantus jest moim zdaniem fenomenem na polskim youtubie. Jest to kanał muzyczny, który swój repertuar opiera na piosenkach z bajek (głownie Disneya) oraz utworach musicalowych. Sprawia to, że na ich kanale możemy się spotkać z naprawdę oryginalnym materiałem, który ciężko znaleźć w innych miejscach. W momencie w którym na światowym youtubie znaleźć można ogrom kanałów coverujących największe hity, tak coverów musicalowych jest naprawdę mało. (No może z wyjątkiem coverów z Hamiltona, ale to inna sprawa). Do tego wszystkiego, studio Accantus tworzy szereg naprawdę utalentowanych ludzi, a każdy nagrany przez nich utwór nie jest tylko bezmyślną kopią oryginału. Do każdego utworu wkładają jakąś cząstkę siebie, co przy tak rozbudowanym składzie powoduje miejscami naprawdę ciekawe efekty. Wystarczy chociaż spojrzeć na serię Accantus na odwrót, by zobaczyć jak ten sam utwór nagrany przez inną osobę, całkowicie zmienia znaczenie.

Sam Accantusa oglądam już przeszło od 3 lat. Ciężko mi stwierdzić, ale wydaje mi się, że utworem dzięki któremu ich znalazłem było "Mam tę moc" z Krainy Lodu, a zakochałem się dzięki "Upiorowi w Operze" w wykonaniu Kuby Jurzyka i Natalii Piotrowskiej. Wspaniałe to były 3 lata, a miniony piąty sezon był dla Studia Accantus niesamowicie obfity. A dla mnie był to chyba pierwszy sezon, gdzie z niecierpliwością czekałem tydzień w tydzień na kolejny utwór. Zwieńczeniem tego, była możliwość posłuchania ich na żywo, kiedy podczas trasy AccantusSymfonicznie zawitali do mojego rodzimego Białegostoku. Naprawdę polecam, bo wiele z aranżacji znanych z Youtuba, zyskuje nową głębię podczas oglądania na żywo ze sceny.

Po tym przydługim wstępie, choć mógłbym jeszcze napisać na ich temat dużo więcej, przejdźmy do meritum niniejszego wpisu, a więc listy Top 10 najlepszych, moim zdaniem, utworów Studia Accantus z sezonu 5 (2017/2018). Jedziemy!

10 | Song Heroda

Kiedy przygotowywałem tę listę, najzwyczajniej w świecie przesłuchałem wszystkie piosenki z tego sezonu, i każda po kolei stawiałem na listę w kolejności według subiektywnej oceny. Na miejscu 10 znalazły się niemal egzekwo utwory "Song Heroda" oraz "Jezu jestem tutaj" z musicalu "Jesus Christ Superstar". Obydwa bardzo dobrze wykonane, ale postanowiłem na miejscu 10 wyróżnić ten pierwszy. Z racji tego, że jest dużo bardziej zadziorny, kontrowersyjny, oraz podziwiam kunszt aktorski Kamila Zięby w tym utworze.

9 | Mario czy już wiesz?

Miejsce 9 zajmuje cover utworu "Mary, Did you know?" oryginalnie zaaranżowanego przez Pentatonix. Utwór ten doczekał się wielu coverów, a tutaj zasługuje na wyróżnienie. Za dobre wykonanie i pasujący dobór wykonawców w porównaniu do zespołu grającego ten utwór oryginalnie. No i za to, że cały podkład w tym utworze, podobnie jak w oryginale, wykonywany jest acapella.

8 | Miasto

Miasto ląduje na miejscu 8. Jest to utwór, który powoduje duże emocje. Nie wiem co przy nim zbyt dużo napisać, bardzo dobrze wykonany. (Chodź może zbyt bliski oryginałowi, za mało tutaj indywidualności)

7 | Jestem tutaj

Siódme miejsce należy do przyjemnego utworu z musicalu Dear Evan Hansen. Wpada w ucho, przyjemny. Bardzo lubi go mój przyjaciel Dawid, więc w jakimś stopniu przeniosło się to również na mnie.

6 | Przyjdzie czas

Na miejscu 6 "You'll be back" z fenomenalnego musicalu Hamilton. Utwór wesoły, niemalże taneczny, oraz z bardzo ironicznym tekstem. To jest zasługa Lina-Manuela Mirandy, twórcy oryginalnego Hamiltona. Tutaj trzeba przekazać kunszy w tłumaczeniu w wykonaniu Doroty Kozielskiej, oraz bardzo dobrego wykonania Kamila Dominiaka. Wczuł sie w tą postać doszczętnie.

5 | Serio

Półmetek otwiera "Serio" z komedii "Legalna Blondynka". Dobrze zagrany, zabawny. Przyjemnie się go słucha i ogląda. I podziwiam niełatwe zadanie jakie miał w tym utworze Paweł Skiba. Obejrzyjcie do końca, jak nie wiecie o co chodzi :D

4 | Mamy i my

O podium zahaczył utwór "Mamy i My" z musicalu "Smash". Utwór jeszcze bardziej zabawny niż poprzedni. Rytmiczny, aż chcę się nucić pod nosem. Przyjemnie się tego słucha, a jeszcze przyjemniej się ogląda ( ͡° ͜ʖ ͡°)

3 | Zrobię z was mężczyzn

Na najniższym miejscu podium, jedyny w tym zestawieniu utwór z serii "Accantus na odwrót". Seria ta miała potencjał, wydaje mi się że nie do końca go wykorzystano. Jednak ten jeden utwór, to jest chyba apogeum tego, co można było osiągnąć w tym formacie. Wzięto jeden z najważniejszych, najbardziej popularnych utworów czyli "Zrobię z was mężczyzn" i dano go zaśpiewać Sylwi Przetak. Nie ukrywam, że mam do niej ogromna słabość i jak tylko pojawia się w jakimś utworze z miejsca zdobywa moją uwagę. W tym utworze zagrała chyba najbardziej słodką wersję samej siebie i pokazała co najlepsze pod względem wokalnym. Fajnie bawi się utworem i śpiewem, przez co chce się tylko odpalać replay. Wisienką na torcie natomiast, jest występ "cameo" Bartka Kozielskiego. 

2 | Tonę i Czegoś Brak

Miejsce drugie zajmuję ex aequo dwa utwory, chociaż są tak silnie powiązane ze sobą, że ciężko ustawiać je oddielnie. Chodzi o "Helpless" oraz "Satisfied" z musicalu Hamilton. Utwory, które wiedziałem ze Accantus nagra jak tylko poznałem bliżej cały musical. I bardzo się bałem o wykonanie, gdyż rapowanie nie jest ich najmocniejszą stroną. Cóż, obawy okazały się bezpodstawne. I chodź w utworze "Tonę" zwrotka rapowa w wykonaniu Bartka Kozielskiego jest... poprawna, tak szanuję w opór wykonanie Pauliny Grochowskiej, która tymi dwoma utworami debiutowała w Accantusie. Świetnie sobie poradziła, odpowiednia osoba na odpowiednim miejscu. Szkoda tylko, że z przyczyn autorskich utwory wylądowały na Vimeo. Szkoda, bo jeśli chodzi o Hamiltona bardzo chciałbym jeszcze usłyszeć "Non Stop" w ich wykonaniu.

| Wyróżnienia

Zanim przejdziemy do tego magicznego miejsca pierwszego, chciałbym dodać też kilka utworów, które nie zmieściły się na pierwszej liście, ale bardzo chciałbym je wyróżnić z różnych przyczyn.

  • Getsemani: Za przepiękne wczucie się w rolę Marcina Franca
  • Hej przygodo: Za ożywienie formatu i dodanie ruchu w piosenkach (Jednak wersja sceniczna grana podczas trasy symfonicznej wypada lepiej)
  • Pierwszy raz jak sięga pamięć: Za debiut Małgosi Kozłowskiej, bardzo dobre wykonanie
  • Ulepimy dziś bałwana: Za występ najmłodszych. 
  • Świat na zawsze zapamięta mnie: Bardzo dobry utwór Izdebskiego.

1 | Wieża Babel

Accantus ma w tradycji już kończenie sezonu z przytupem. W zeszłym roku sezon zakończyli piosenką inicjującą musical Hamilton, dzięki czemu przesłuchałem prawie cały w wersji angielskiej. W tym roku, chyba ich największy zbiorowy występ do tej pory. "Wieża Babel" z najbardziej utytułowanego polskiego przedstawienia Metro. Utwór pełen pasji, prawdziwie widowiskowy, czego dopełnia występ prawie całego Accantusa. Olbrzymi, monumentalny numer. Jeden z najlepszych stworzonych przez Accantus kiedykolwiek. 

| Podsumowanie

I to tyle, jeśli chodzi o 5 sezon studia Accantus. Był to naprawdę dobry sezon, pełen wspaniałych utworów, niesamowitej trasy symfonicznej. Dość powiedzieć, że dwóch członków Accantusa, to jest Krzysztof Szczepaniak oraz Janek Traczyk dotarli do finału Polsatowskiego programu "Twoja Twarz brzmi znajomo" gdzie także dokonywali niesamowitych występów. Nie mogę się doczekać sezonu szóstego.