Jak zacząłem programować?


mdabrowski | 6 września 2018 16:00

Chodź pewnie dla większości z was, głównie kojarzę się z kanałem na Youtubie oraz tworzeniem filmików, moim głównym zajęciem od ponad 5 lat jest programowanie. W tej serii wpisów chciałbym usystematyzować moją drogę programisty oraz pochwalić się niektórymi projektami. Być może uda mi się kogoś natchnąć, by samemu wkroczyć na ścieżkę kodu.

Pierwszą moją stycznośc z programowaniem miałem w szkole średniej. W pierwszej klasie moja pani od informatyki uczyła nas C++. Były to totalne podstawy, co to jest zmienna, pętla for itp. Dla tych którzy kumali nieco szybciej, przeszliśmy do pierwszych algorytmów jak generowanie ciągu fibonnaciego, czy podstawowe metody sortowania (mergesort, bubblesort). Niestety, nauka programowania zakończyła się po pierwszym roku, gdyż zmieniono nam nauczyciela i niestety musze powiedzieć, że kolejni na programowaniu znali się tyle co nic. Z Panią Wiesławą miałem jeszcze zajęcia dodatkowe w 3 liceum, ale jak sama powiedziała "mamy za mało czasu by nauczyć was programować, więc skupimy się na excelu i accesie". I tak maturę z informatyki napisałem na ok 40%, robiąc zadanko z Excela i Accesa, a nie ruszając w ogóle programowania.

Kolejnym moim krokiem było pójście na studia informatyczne. Jak napisałem, przygodę z prograniem zakończyłem praktycznie w pierwszej klasie liceum i przed 2 kolejne lata do tego nie wracałem. Mój mózg był wtedy wstanie obliczać najprostsze algorytmy, nie potrafiłem nawet zrobić funkcji. Pisanie kodu poza mainem było dla mnie zbyt skomplikowane.

Na studiach w ciągu pierwszych dwóch miesięcy powtarzaliśmy najprostsze zagadnienia z liceum. Uczyliśmy się języka C i kurs był przygotowany dla osób, które z programowaniem widzą się pierwszy raz. Dla mnie, oraz dla mojego kumpla Darka, który wraz ze mną zawitał na studiach, było to świetne odświeżenie. I już tutaj nauczyłem się jednego.

Nigdy tak szybko nie nauczysz się programować, jak nie robiąc własne projekty po godzinach

Mimo dostawania prostych zadanek w C, ja poświęcałem dodatkowy czas na szlifowanie umiejętności w zupełnie inny sposób. Pisząc moją pierwszą grę komputerową. Był to klon BoulderDasha napisany w języku C oraz działający w terminalu. Bardzo dziękuję mojemu poznanemu na studiach kumplowi Dawidowi (zapraszam na jego bloga https://ddeby.pl), który wkręcił mnie w taką naukę języka. Pisząc własną grę, uczyłem się prostego zarządzania pamięcią, debugowania kodu, planowania algorytmu czy refaktoringu. Rozwój i wprowadzanie kolejnych funkcjonalności do gry sprawiało mi taka radość, że dzięki temu pokochałem programowanie. I choć studia próbowały mi miłość do programowania wybić czasami z głowy (każąc m. in. pisać w PHP, czy w Javie na Glassfishu) to ta miłośc została do teraz. Pracuję jako programista, i choć do mitycznych  #programista15k mi jeszcze brakuje, na pewno nie narzekam.

Co więc chciałem przekazać tym wpisem? Mój przepis na nauke programowania: Nauczcie się najpierw najprostszych komend typu for, if, while, tworzenie funkcji i działania na zmiennych używając poradnika, a potem od razu weźcie się za pisanie czegoś, co wam sprawi przyjemność. np. gry komputerowej. Klepanie zadanek może was nauczyć np. cech danego języka, jakichś meandrów np. programowania obiektowego. Ale pisanie i rozwój własnego projektu nauczy was przedewszystkim googlowania informacji na własną rękę, kiedy będziecie chcieli zrobić coś konkretnego. (A moim zdaniem jedną z najważniejszych umiejętności w tym zawodzie to umiejętność szybkiego wynajdywania informacji), debugowania kodu, poprawiania błedów, testowania manualnego, oraz troszkę podejścia biznesowego. Kiedy sami będziecie się zastanawiać, co tu zrobić by nasz projekt wyglądał ładniej.

Ok, więc to takie pierwsze koty za płoty, jeśli chodzi o moją serię wpisów związaną z programowaniem. W kolejnych opowiem wam o paru projektach wykonanych przezemnie na studiach, projektach poza studiami czy grach które napisaliśmy.