Pierwszy dzień z Sony Alfa7


mdabrowski | 7 sierpnia 2019 20:39

Od dłuższego czasu chodziło mi po głowie zakupienie w końcu aparatu fotograficznego. W głównej mierze do nagrywania wideo. Po wielu tygodniach odkładania i kilku intensywnych dniach czytania wybór mój padł na Sony Alfa7. Pełnoklatkowy bezlusterkowiec, który nie jest zbyt skomplikowany dla amatora, jednocześnie oferując sporo możliwości dla profesjonalisty.

Psst. Możesz kliknąc w każdy obrazek, by zobaczyć oryginalny (bez kompresji). Uwaga, bo sporo ważą.

Posąg Kalisto w ogrodach BranickiegoPosąg Kalisto w ogrodach Branickiego. (f/11 1/200 ISO 100 40mm)

Dzisiaj otrzymałem go w swoje łapy i wyruszyłem na spacer po Białymstoku w celu jego przetestowania. Na pewno jeszcze sporo do odkrycia przemną, wszak nie jestem zawodowym fotografem. Ba, jest to pierwsze moje podejście z fotografowaniem za pomocą czegoś, co ma więcej niż 1 przycisk. To co muszę przyznać będzie bardzo przydatne to dobrze działający automat. Aparat w większości przypadków super wyostrza obraz, oraz dba o odpowiednie oświetlenie. Raz tylko przy nagrywaniu wideo coś się skaszaniło i było duże ziarno, ale w pozostałych przypadkach było wszystko super. Bardzo przydatne jest też możliwość wyboru między 4 trybami. Full Auto, Auto Focus i ręcznie ustawianie przysłony, Auto przysłona i ręczny focus, oraz full manual. Próbowałem bawić się ręcznymi ustawieniami i w momencie jak mamy czas i miejsce mogą z tego wyjsć ciekawe rzeczy.

 

Posąg Kalisto w ogrodach BranickiegoPosąg Kalisto, ale pod słońce. (f/11 1/500 ISO 100 42mm)

Posąg Kalisto w ogrodach BranickiegoJeszcze raz Kalisto, ale pobawiłem się ustawieniami (f/9 1/6400 ISO 50 64mm)

Jasne. Na pewno to co tutaj pisze dla niektórych osób będzie oczywiste, albo i pewnie gadam farmazony, ale chcę sie poduczyć o fotografii i robić lepsze zdjęcia. Mimo tego, że kupiłem ten aparat głównie pod wideo. Nagrałem kilka ujęć, ale narazie nie ma co pokazywać. Niedługo zaczyna się Polcon, więc pewnie na nim ustrzelę jakiś fajny materiał i będzie się czym pochwalić. Póki co, przedstawiam jeszcze kilka fotek zrobionych dzisiaj podczas spaceru po Białymstoku.

Posąg Kalisto w ogrodach BranickiegoJeżówka purpurowa na dużym zbliżeniu (f/6.3 1/80 ISO 100 69mm)

Posąg Kalisto w ogrodach BranickiegoWidok pomiędzy tujami w Alei Zakochanych (f/5.6 1/160 ISO 250 70mm)

Posąg Kalisto w ogrodach BranickiegoFontanny w Alei Zakochanych (f/7.1 1/125 ISO 100 70mm)

Mimo, że nie znam się na ustawieniach aparatu, na samodzielnym dobrym wybieraniu przysłony, ISO czy czasu naświetlania to wydaje mi się, że kadry mam nie najgorsze. To co będę chciał potestować w kolejnych sesjach, to jaka jest różnica między pełną klatką a ASP-C (ten aparat udostępnia obydwie opcje), zobaczyć czy da się zrobić timelapsa, ew. spróbować samemu zrobić hyperlapsa, oraz potestować wbudowane profile kolorystyczne. Chociaż wiadomo, że jedyna ludzka opcja to czysty obraz i kolorowanie w post-produkcji. No cóż, narazie to tyle jeśli chodzi o moją fotografię, mam nadzieję że Sony A7 zostanie ze mna na dłużej i zrobię jeszcze sporo ciekawych zdjęć.

Posąg Kalisto w ogrodach BranickiegoA to ja na selfiku :P (f/4 1/160 ISO 640 28mm)