Top 10 postaci, które chcę zobaczyć w MCU


mdabrowski | 31 marca 2019 21:31

Wraz z nadejściem EndGame kończy się pewna era. 10 lat i 22 filmy należące do jednego, wspólnego i spójnego uniwersum. Nie wiemy, jak to się zakończy, nie wiemy, jak bardzo zakończenie wpłynie na dotychczasowe filmy (podróże w czasie mogą sporo namieszać), ale wiemy jedno. Coś musi być dalej. W końcu MCU to marka, która już teraz w popkulturze zaczyna znaczyć tyle, co Gwiezdne Wojny. I choć niewiadomo, jakie zostanie ustanowione status quo po End Game, wiemy już, że pojawią się kolejne filmy i możemy się chyba nastawiać na sporo crossoverów, tyle że na mniejszą skalę. Wiemy, że zobaczymy kolejne części SpiderMana, Strange'a, Guardiansów, Black Panther, solowy film ma otrzymać BlackWidow, zapowiedziano film o Shang-Chi oraz seriale o Scarlet Witch i Lokim. Oficjalnie też Disney wykupił 20th Century Fox, a wraz z nim do Marvela powróciły niemal wszystkie potracone prawa autorskie. Mówię niemal, bo SpiderMan i większa cześć jego uniwersum nadal jest w rękach Sony, ale postać udostępniona jest dla Marvela. Podobnie sprawa ma się z historiami o Hulku. W tym wpisie natomiast chciałbym przedstawić wam 10 bohaterów, których bardzo chciałbym zobaczyć w MCU. Przedstawię, dlaczego chciałbym ich zobaczyć i jaka jest na to szansa.

10 | She-Hulk

Listę zaczniemy od She-Hulk. Jest to kuzynka Bruce’a Bannera, która swoją zieloną stronę dostała w wyniku wypadku. Bruce Banner chcąc ją ratować, zrobił jej transfuzję swojej krwi, przez co otrzymała część DNA Hulka. Różnica jest taka, że przemiana nie jest aż tak olbrzymia i panuje ona całkowicie nad swoją zieloną powłoką, tyle że nie może wrócić do normalnego wyglądu. Jest też niemal tak samo silna, jak oryginalny Hulk. Dlaczego ta postać byłby interesująca? Jennifer Walters, bo tak nazywa się ta postać, jest panią prawnik, która broni innych superbohaterów, którzy naruszą swoim postępowaniem prawo. Wniosłoby to sporo ciekawych możliwości w związku z protokołem z Sokovii. Dodałoby też całą plejadę małych, jednorazowych bohaterów i pokazałoby, że świat to nie tylko Avengers. Niestety, prawa do filmowych adaptacji Hulka, są dalej w rękach Universal. Dlatego też Hulk nie doczekał się solowych filmów, a jego historia przedstawiania jest w filmach innych bohaterów. Nie wiadomo, czy Universal udostępniłoby swoje prawa dla Marvela do ekranizacji SheHulk, ani czy Marvel będzie nalegał o takie prawa, mając całkiem sporą plejadę innych bohaterów do wyboru.

9 | Cyclops

Cyclops zwiastował, by wejście X-Men do MCU. O ile Marvel będzie chciał mieszać te dwa uniwersa. Moim zdaniem tak, ale prawdopodobnie nie w najbliższych 3 latach. Cyclops jest jednym z pierwszym X-Menów, naturalny przywódca zaraz po Charlesie Xavierze. Dlaczego więc na tej liście nie pojawia się profesor X? Dlatego, że jego historia i postać bardzo mocno wiąże się z Magneto, na ich wzajemnej rywalizacji i ten wątek był przez ostatnie 18 lat wałkowany w serii od 20th Century Fox. Cyclops natomiast, mimo iż również występował w większości filmów o X-Men, jego rola została nieco zepchnięta na bok. Kiedy mówimy o X-Menach mam przede wszystkim na myśli Charlesa, Magneto i Wolverina, który również został bardzo dobrze wyeksploatowany w filmach. Cyclops jak dla mnie jeszcze nie doczekał się takiego przedstawienia, na jaki zasługuje ta postać. I tutaj pojawia się możliwość MCU, w której to Scott Summer mógłby mocniej zabłyszczeć, właśnie jako przywódca grupy X-Men.

8 | Gambit

Kolejny z X-Menów, tym razem postać mocno przeciwna do Cyclopsa. Kojarzę go głównie z kreskówkowej serii z lat 90. Gambit to outsider, podążający własnymi ścieżkami mutant. Pamiętam go jako wygadanego i bardzo cwanego bohatera. Często naginał zasady do własnych potrzeb. Moim zdaniem mógłby to być odpowiednik Wolverina w MCU, który jak już wspomniałem, moim zdaniem został wystarczająco mocno już wyeksploatowany w filmach. Poza tym nie widzę teraz nikogo, kto mógłby się stać Loganem po Hughu Jackmanie. Gambit więc wprowadziłby do MCU postać bezpardonowego, solowego aktora. Jakiś czas temu były zapowiedzi solowego filmu o Gambicie, jednakże nie wiadomo jak to się ostatenie potoczy po wchłonięciu Foxa przed Disney.

7 | Black Cat

Felicia Hardy, czyli Czarny Kot jest ciekawą bohaterką w uniwersum SpiderMana. Jest to złodziejka i włamywaczka, a jednocześnie nie jest to przeciwniczka SpiderMana. W komiksach i kreskówkach wielokrotnie ze sobą współpracowaliby powstrzymać dużo bardziej niebezpiecznych gangsterów. Gdy jednak sytuacja się uspokaja, Felicia wraca do swoich niecnych występków. Byłaby to ciekawa niejednoznaczna postać. W komiksach jest to również kochanka SpiderMana. Myślę, że postać ta zasługuje, by się pojawić w filmach (Felicia pojawiła się już w The Amazing SpiderMan 2, ale nie była tam jeszcze bohaterką). Niestety, wydaje mi się, że przy obecnej kreacji pajęczaka w MCU postać ta nie odnalazłaby się tak dobrze, jakby mogła. No, chyba że idąc w myśl zmieniania na potrzeby filmów niektórych faktów, kobietą kot stałaby się obecna dziewczyna Petera, a córka Vulture z pierwszej cześci.

6 | dr. Doom

Wraz z przejęciem Foxa przez Disneya, oprócz X-Menów do Marvela wracają prawa do Fantastycznej Czwórki. Grupy chyba najmnocniej skrzywdzonej pod względem filmowym. Wszystkie dotychczasowe adaptacje ich historii były totalnym niewypałem. A szkoda, bo F4 kryje w sobie jednego z najciekawszych łotrów Marvela - Dr Victor von Dooma. Ten przebiegły, szalony naukowiec byłby swoistym odpowiednikiem Iron Mana po ciemnej stronie mocy. Miliarder z olbrzymią wiedzą techniczną, z różnych przyczyn popchnięty do niecnych zamiarów. Drzemie w nim olbrzymie możliwości stworzenia przeciwnika równie interesującego co Thanos, z czego zakres jego siły, możliwości i planów jest dużo bardziej przyziemny, dlatego świetnie by pasował do wydarzeń po EndGame. Na kilku serwisach przeczytałem, że prawdopodobnym jest zobaczenie Dooma jako przeciwnika w Black Panther 2, jednak mam nadzieję, że jeśli się pojawi, to nie będzie to jednorazowy występ. Bo postać ta, zasługuje na bycie villainem kilku produkcji.

5 | Reed Richard (Mr. Fantastic)

A skoro już o Fantastycznej Czwórce mowa, chciałbym również zobaczyć i oryginalny skład. Główną jednak uwagę skupiam tutaj na postaci lidera F4 czyli Reedzie Richardsie. Jest on naukowcem, jednym z najinteligentniejszych osób na ziemi, co zapewne prowadziło by do ciekawych rozmów z Tonym Starkiem oraz Brucem Bannerem. Oprócz tego, jego super-zdolność czyli możliwość rozciągania swego ciała w dowolnym kształcie i formacie daje spore pole do popisu dla speców od efektów specjalnych. Wystarczy spojrzeć co potrafila Elastyna z Iniemamocnych by wiedzieć, że to bardzo kreatywna zdolność. Dlatego też chciałbym zobaczyć Reeda, oraz całą Fantastyczną Czwórkę w MCU. Tym bardziej, że jak już wspominałem, zostali skrzywdzeni poprzednimi filmami i zasługują w końcu na dobrą ekranizację. Niestety, prawdopodobnie smród poprzednich produkcji opóźni stworzenie takiego filmu.

4 | Silver Surfer

Pojawienie się Silver Surfera naturalnie zwiastowałoby pojawienie się Galactusa, który mógłby być nowym supervillianem w MCU i zająć miejsce Thanosa. Silver Surfer jako jego przyboczny, podróżuje po galaktyce w poszukiwaniu planet, którymi Galatkus mógłby się posilić. Taka rola mogłaby prowadzić do bardzo ciekawego thrillera psychologicznego, opartego mocno na samotności przemierzaniu wszechświata. Chciałbym zobaczyć dobry film z Silver Surferem, bo również został mocno skrzywdzony przez inne filmy z fantastyczną czwórką, a jest to postać bardzo ciekawa. Jeżeli nie z fantastyczną czwórką, mógłby się spotkać np. w kolejnych przygodach Cpt. Marvel gdzieś w kosmosie.

3 | Sentry

Sentry to bardzo ciekawa postać, które wielokrotnie pojawia się w rankingach najsilniejszych postaci Marvela. Władający mocą tysiąca słońc, więc tak naprawdę nie wiemy jak silny może być. Jego siły są niemal nieograniczone, natomiast im więcej ma siły, tym silnejsze staje się jego alter ego: Void. Którego jedynym celem jest siać zniszczenie. W związku z tym Sentry jawi się jako bardzo silny, ale jednocześnie bardzo niebezpieczny osobnik. W komiksach bardzo ciekawy jest zabieg, według którego Sentry zdając sobie sprawę z tego, jak bardzo jest niebezpieczny, usunął siebie samego z pamięci wszystkich istot na ziemi, a także samemu sobie. Pomagał mu w tym nikt inny jak sam Dr. Strange, więc może w drugiej części solowych przygód czarodzieja, zobaczylibyśmy Sentrego? Jest tutaj możliwość na naprawdę ciekawą i nieszablonową historię.

2 | Adam Warlock

Adam Warlock to koleny bardzo często wymieniany bohater, który powinien pojawić się w MCU. Był władcą kamieni dusz, potem strażnikiem tychże kamieni, to on przewodniczył walce przeciwko Thanosowi w komiksowej wersji Infinity Gauntlet. Ma wiele mocy oraz mroczne alter ego z przyszłości, Magusa. Teoretycznie został już zapowiedziany w scenie po napisach w Guardians of the Galaxy vol. 2, więc powinien się pojawić w 3 części ich przygód. Kto wie, może zobaczymy go już w EndGame? To byłby ciekawy ruch ze strony Marvela.

1 | Ghost Rider

Na miejscu pierwszym, jedna z moich ulubionych, jeśli nie najbardziej ulubiona postać z Marvela. Wysłannik samego Szatana, czerpiący swoją siłę z czeluści piekieł. Posiadający nieokiełznaną moc niszczenia dusz splamionych krwią niewinnych. Bohater, który jest mścicielem i (prawie) nikomu nie odpuszcza, jednocześnie mając jasny i klarowny kodeks. No i płonąca czacha i motocykl w ogniu wyglądają po prostu epicko. Ghost Rider doczekał się 2 filmów pełnometrażowych z Nicolasem Cagem w roli głównej, przedstawiające losy Johna Blaze (najbardziej znany Ghost Rider). Filmy te nie były może jakoś specjalnie super, ale mi się podobały. Szczególnie część pierwsza. Mógłby je nawet nazwać swoim guilty pleasure. Oprócz tego, Ghost Rider pojawił się również w 4 sezonie Agent of S.H.I.E.L.D., serialu powiązanego z główną osią fabularną MCU (chociaż od najnowszych sezonów nie wiadomo jak jedne do drugich się odnoszą). W serialu pojawił się Ghost Rider w postaci Robbie Reyesa, który zamiast motocyklu posługuje się Dodgem Chargerem. I niestety oznacza to, że prawdopodobnie Ghost Rider nie trafi prędko do MCU, skoro został wykorzystany w Agentach, a szkoda, bo nie było wcale go tam tak dużo. (Choć został sportrewany całkiem dobrze). Na szczeście, otwiera to dalej możliwość pojawienia się w głównej osi Ghost Ridera pod inkarnacją najbardziej popularnego Johnego Blaze. I mam nadzieję, że kiedyś zobaczymy go obok najważniejszych bohaterów MCU.


I to by było moje top 10 postaci które chcę zobaczyć w filmowym uniwersum marvela. A wy kogo byście chcieli zobaczyć? Więcej mutantów? A może byty pokroju Living Tribunal? Piszcie w komentarzach!